Paltalk rozmowy czat Detektyw2003

Temat: Szkola podstawowa nr1 opinie
Data: 2008-03-03 Pytanie: Panie Prezydencie! Wskutek nowej rejonizacji moje siedmioletnie dziecko będzie musiało podjąć naukę w szkole nr 1. Ubolewam nad tym, ponieważ budynek tej szkoły jest w okropnym stanie. Uważam, że jest to najbardziej zaniedbana szkoła w naszym mieście. Czy będą podjęte jakieś prace remontowe, żeby małe dzieci przebywały w estetycznym otoczeniu? -------------------------------------------------------------------------------- Data: 2008-04-01 Odpowiedź: Pani Anno Rzeczywiście, budynek Publicznego Gimnazjum nr 1 jest w złym stanie. Dlatego też podjąłem już kroki, aby ten stan zmienić. Na ostatniej sesji Rady Miasta Żyrardowa zostały zabezpieczone środki finansowe na termomodernizację budynku przy ul. Jasnej. Wykonaliśmy już tzw. audyt energetyczny i w najbliższe wakacje wymienimy w budynku okna. Złożyliśmy także wniosek o pozyskanie środków zewnętrznych na wykonanie boiska na odpowiednim poziomie, w miejscu obecnie funkcjonującego. Wykonamy także parking dla samochodów na działce przyległej do szkoły ? przekazaliśmy już ten teren szkole w trwały zarząd. Obecnie pracujemy nad pozyskaniem środków na remont elewacji budynku i budowę nowej lub modernizację starej hali sportowej. Pozdrawiam Andrzej Wilk
Źródło: zyrardow24h.pl/index.php?showtopic=2670



Temat: Pierwsza bitwa o szkołę w Mięcierzynie
Witam ponownie W odpowiedzi mojemu przdmówcy który twierdzi,żę jestem zorientowany w tematyce likwidacji chciałbym dodać że najczęściej taką taktykę stosuje się do załatwienia szkół ale są równiez inne sposoby np.znając wskaśniki demograficzne i zasoby ludności w poszczególnych miejscowościach można w procesie dwu trzyletnim doprowadzić do sytuacji gdzie nie będzie kto miał się w tych szkołach uczyć czyli ustalic nową rejonizację lub zastosowac likwidację szkoły na zasadzie odebrania jej możliwości kontynuowania nauki ze względu na rażące nieprzestrzeganie norm(brak srodków dydaktycznych, zły stan budynków itd) to ostatnia możliwość likwidacji jest stosowana w przypadku gdy za rodzicami stoi kadra nauczycielska.Wtedy przyjeżdzają odpowiednio przygotowani eksperci i wydają opinię taką jaką ząda gmina lub likwidator Osobiście uwazam że obok szkół duzych(miejskich a do takich należy SP w Rogowie) powinny istnieć szkoły małe (wiejskie, miejskie) tym bardzięj ,że po reformie oświaty ze szkól podstawowych porobiły nam się przedszkola , szkoły podstawowe i gimnazja.Być może tych szkół było w latach 70-80 za dużo ale czy nie przechodzimy ze skrajności w skrajność - zamknąć wrzystkie - to absurd.Jak ta sprawa się zakończy niewiem ale kibicuję Wam(rodzicom) jako były pedagog a do radnych ku zastanowieniu "HISTORIA WAS OCENI" czy dobrze czy zle tego niewie nikt. Pozdrawiam
Źródło: znin.tygodnik.pl/viewtopic.php?t=55


Temat: Dni Lubonia 2010
" /> ">Po drugie naprawdę rodzice na wywiadówki przyjezdzają autami - no cóż jakoś w głowie mi się nie mieści by po Żabikowie się autem przemieszczać Pawlok Tak z całym szacuneczkiem, ale jak się na czymś nie zna czy się czegoś nie doświadczyło to się tematu nie komentuje, bo obnaża się swoją maleńką niekompetencję w postaci totalnej nieznajomości tematu... Skąd Ci przyszło do głowy, że na zebranie do gimnazjum ludzie przyjeżdżają samochodami z Żabikowa Na zdrowy rozum - jeśli w Luboniu są 4 szkoły podstawowe a tylko 2 gimnazja to, biorąc pod uwagę układ terytorialny szkół, to Twoim zdaniem tylko dzieci z Żabikowa uczęszczają do szkoły na Kołłątaja? Powiem Ci dla przykładu, że w klasie mojego syna (ukończył już tam edukację) były dzieci z SP1, z Lubonianki z SP2 a poza tym dzieci dojeżdżały z Komornik, z Wir, z Lubonia, ale np. z ulicy Dworcowej i Fabrycznej i Niepodległości. Rejonizacja obowiązuje, ale jak ktoś ma ochotę i możliwości (odpowiednie świadectwo) to stara się o przyjęcie do gimnazjum poza rejonem zamieszkania - według oceny szkoły (np. wyniki egzaminu gimnazjalnego) a szkoły jeśli mają miejsca (a gimnazjum z Kołłątaja ma) to takie dzieci przyjmują bo to kolejna kasa. Więc prosty wniosek stąd płynie - rodzice dojeżdżają na zebrania nie tylko z Żabikowa, ale i z Lubonianki i innych miejsc. A bywa i tak, że ktoś jedzie na zebranie w szkole prosto z pracy np. z Poznania. A samochodów było bardzo dużo na Dniach Lubonia - więcej niż na zebraniach rodziców, bo wyłączony jako parking był teren gdzie impreza się odbywała
Źródło: ww.e-lubon.pl/forum/viewtopic.php?t=3343


Temat: Problem ze szkołą.
" />U mnie w starym mieście tez była taka rejonizacja, wystarczyło iść do dyrekcji pogadać a ostatecznie złożyć pismo w Urzędzie Miasta i po problemie. Pogadaj o tym z rodzicami. Na pewno możesz zmienić gimnazjum, to nie jest tak ze rejonizacja i gdzie indziej nie masz wstępu, mylisz się. Wystarczy iść do rodziców pogadać, niech idą z Tobą do dyrektora szkoły gdzie jesteś, do dyrektora szkoły gdzie chcesz iść, wytłumaczcie w czym jest problem, że sie tam zle czujesz i na pewno Cie przeniosą!
Źródło: lith.nerwica.com/viewtopic.php?t=18771


Temat: rejonizacja gimnazjów a zameldowanie poza rejonem
" />Witam! Otóż przez ten problem nie mogę spać,jak widzicie piszę ten post o 23:10 i cały czas mnie to dołuje(?) czuje się trochę smutny, nie wiem jak to napisać... Otóż mieszkam na wsi i ona już się nie zalicza do miasta do rejonu mojej szkoły,każdy z mojej wsi chodził do tej szkoły (ja też) ,lecz do gimnazjum trzeba mieć średnią powyżej 4.0 ,nigdy się tego nie bałem bo sobie mówiłem że i tak zdam i tak do gimnazjum do mojej szkoły,nareszcie jestem w 6klasie i zaczynam myśleć poważnie,kiedy zobaczyłem jak kolega ze wsi poszedł do wiejskiej szkoły obudziłem się i zacząłem się stresować,nigdy nie miałem powyżej średniej 3.7... I tutaj moje pytanie: Jeżeli urodziłem się w tym mieście to znaczy że mnie przyjmą bez średniej powyżej 4.0 Dodam jeszcze że jak bez średniej 4.0 mnie nie dadzą do szkoły tej to postaram się o średnią 4.0 a nawet 4.125 aha i jeżeli jest ktoś w praktyce, na 17-stego czyli w ferie ma urodzić mi się brat albo siostra, czy dam rade z nauką przy takiej pracy?! Pozdrawiam! zmieniam tytuł, przenoszę do nauki - charli
Źródło: alk1b40.nastolatek.pl/forum/viewtopic.php?t=38819


Temat: Bierzmowanie
Kto w tym czasie z pasją wczytywał się w żywoty świętych, by wybrać odpowiedniego patrona? Niewielu. Heh... Po jednym ze spotkań przed bierzmowaniem podszedł do mnie kolega, bo wiedział, że mam w domu żywoty świętych i poprosił mnie, żebym mu znalazła coś o jakimś świętym (trzeba było napisać życiorys wybranego świętego i dlaczego wybrało się to imię). Wybrałam św. Piotra, więc teraz patronem P. jest właśnie św. Piotr Apostoł. Patrząc na tą sytuację, widać, że sakrament bierzmowania przyjmują osoby niedojrzałe, którym nie zależy, aby go przyjąć, ale przyjmują go ze względu na innych czy dlatego że inni się zdecydowali. Ale gdyby tak się zastanowić, w sumie nie do końca jest tak źle, że bierzmowanie wypada na 3 gimnazjum, bo w szkole średniej przecież ma się o wiele mniej czasu niż w gimnazjum i nawał nauki mógłby być przeszkodą do organizowania tak często spotkań formacyjnych etc. Ponadto (nie wiem jak u innych, piszę z autopsji) w gimnazjum było większość ludzi z naszej parafii, więc tylko 3 osoby spoza szkoły należały do naszej grupy do bierzmowania: dzięki temu łatwiej było nas powiadomić o spotkaniach, o braku spotkania (szczególnie w tygodniu) i łatwiej było nas "dorwać", jeśli ktoś sprawiał problemy albo coś w tym stylu. W szkole średniej, gdzie nie obowiązuje rejonizacja (wiem, że w gimnazjum też nie, ale niewielu się decyduje na chodzenie do szkoły daleko od miejsca zamieszkania), byłoby trudniej. Wiem, wiem, że nie może być tak, że względy organizacyjne przeważają o tym, żeby bierzmowanie przyjmować w takim a nie innym wieku, ale przyznajcie, że są to jakieś argumenty.
Źródło: forum.wyplynnaglebie.pl/viewtopic.php?t=377


Temat: Luźny offtop
" />To, że 90% dzieciaków teraz pije to jest dla mnie patologia i nie zmienię zdania. Nie przekonują mnie argumenty gimnazjalisty, wybaczcie. Wkurwia mnie coś takiego. Zawsze mi się wydawało, że nie jestem z jakiejś innej planety, że się nie urwałam z choinki i że mam do tego zdrowie podejście. No ale skoro wy twierdzicie inaczej, to ot jest kurewsko przykre. I chooy! I nie zmienię zdania. Sama nie byłam święta w wieku 15-16 lat ale bez przesady... Piłam bardzo rzadko i to małe ilości, bo byłam jeszcze bardziej ekonomiczna niż teraz. I jeszcze jedno - nie zejdę Icku z Twojego wieku, bo może to i Twoja sprawa (choć tak naprawdę jeszcze nie) ale chwalenie się tym wszem i wobec na forum jest dla mnie totalną porażką w Twoim wykonaniu. No i metryki nie zmienisz poprzez niemówienie o niej. No ale dobra, mówcie sobie, że "w moich czasach to było inaczej,... bla bla bla". Wiesz co, Icku, też chodziłam do gimnazjum, też tam była rejonizacja i wiem, jak wygląda ta szkoła, uważam, że jest największą pomyłką w ciągu ostatnich lat. No ale to już inna sprawa. W każdym razie - trzymam za Ciebie kciuki, żebyś po pijaku nie zrobił takich głupstw jakie ja robiłam (może dlatego jestem taka wyczulona). Choć pewnie robisz gorsze rzeczy Ty i Twoi koledzy. Łorewa. Miałam nie komentować, ale jakoś nie mogłam się powstrzymać.
Źródło: acid-drinkers.com/forum/viewtopic.php?t=170